Marta po półgodzinnym przeglądaniu szafy postanowiła założyć czarne, materiałowe spodnie, turkusową bluzkę na ramiączka oraz czarną bluzkę na krótki rękaw sięgającą do pępka. Po pomalowaniu się i rozczesaniu włosów zeszła do babci, która właśnie nerwowo rozmawiała przez telefon jednak na jej widok szybko zakończyła połączenie. W domu rozległ się dźwięk dzwonka do drzwi, nastolatka pożegnała się z opiekunką i wyszła na dwór. Wraz z Karolem pospacerowała trochę nad rzeką rozmawiając przy tym o swoich zainteresowaniach, okazało się, że oboje słuchają polskiego rapu i lubią czytać kryminały.
-Co to za miejsce, o którym mówiłeś?
-Nie wiem czy to dobry pomysł, żebyś tam poszła.
-Czemu?- nastolatka skręcała się z ciekawości
-Możesz się trochę pobrudzić.
-Przyznaj się, że poprostu nie chcesz mnie tam zabrać.
-Jasne że chcę, ale...
-Daj już spokój, idziemy czy nie?
Piętnaście minut później nastolatkowie siedzieli na strychu opuszczonego przed laty domem. Było to dużo, przestrzenne pomieszczenie, które całkowicie zajęte było przez różne skrzynie, kufry i pudełka pokryte masą kurzu. Po lewej stronie znajdował się niewielki balkon, którego widok ukazywał całkowicie ich miasteczko.
-Fajnie tu, żałuję że jestem po raz pierwszy.
-Tak. Mi też się tu podoba. Trochę uprzątnąć i będzie niezły lokal.
Dwie godziny później po przeglądzie niektórych pudełek, a zarazem małym uporządkowaniu nastolatkowie siedzieli obok siebie na balkonie i podziwiali zachód słońca. Karol dotknął delikatnie dłoń dziewczyny i spojrzał na nią z czułością.
-Nie jest ci zimno?
-Troszkę.- odpowiedziała rumieniąc się widząc jak chłopak zdejmował kurtkę, którą następnie ją okrył. Ich spojrzenia spotkały się, chłopak ponownie położył jej rękę na dłoni i spojrzał w dal. Marta niewinnie przybliżyła się do chłopaka i po kilku sekundach delikatnie splotła ich dotykające się palce, nastolatek uśmiechnął się do niej.
-Marta, wiem że się bardzo krótko znamy, praktycznie w ogóle ale...
-Hmm?
-Zostaniesz moją dziewczyną?
Marta poczuła delikatne mrowienie na policzkach- zarumieniła się i delikatnie przygryzła dolną wargę. Zakręciło jej się w głowie gdzie słyszała w kółko: zostaniesz, moją, dziewczyną, zostaniesz, moją, dziewczyną, zostaniesz, moją... Spojrzała trzeźwo na poważnego chłopaka i pokiwała delikatnie głową. Nastolatek wypuścił z płuc powietrze i uśmiechnął się promiennie. Objął ją czule i pogładził po plecach, nastolatka odwzajemniła uścisk.
-Proszę...- szepnął Karol gdy ponownie patrzyli sobie w oczy - Nie przygryzaj wargi.
Nastolatka ponownie się zarumieniła, na co chłopak uśmiechnął się jeszcze szerzej.
-Mówił ci już ktoś, że wyglądasz zajebiście seksownie jak się rumienisz?
Marta wraz z Karolem stali przed jej domem i patrzyli sobie w oczy. Nie umieli się z sobą rozstać, a chłopak nie chciał wejść do domu. Nagle nastolatka podniosła się na palcach i dała chłopakowi buziaka w usta. Po jej ciele przeszło delikatne, przyjemne mrowienie, którego od razu zapragnęła więcej.
-Do zobaczenia w szkole.
-Mogę po ciebie zajść?
-Jasne.
-Marta...
-Tak?
-Już tęsknię.
-To tak samo jak ja.
Młodzi ponownie patrzyli sobie przez dłuższą chwilę w oczy. Tym razem Karol pochylił się nad Martą i dał jej buziaka w usta.
-Leć bo się przeziębisz.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz