Łączna liczba wyświetleń

10.02.2015

Rozdział trzynasty

Marta po półgodzinnym przeglądaniu szafy postanowiła założyć czarne, materiałowe spodnie, turkusową bluzkę na ramiączka oraz czarną bluzkę na krótki rękaw sięgającą do pępka. Po pomalowaniu się i rozczesaniu włosów zeszła do babci, która właśnie nerwowo rozmawiała przez telefon jednak na jej widok szybko zakończyła połączenie. W domu rozległ się dźwięk dzwonka do drzwi, nastolatka pożegnała się z opiekunką i wyszła na dwór. Wraz z Karolem pospacerowała trochę nad rzeką rozmawiając przy tym o swoich zainteresowaniach, okazało się, że oboje słuchają polskiego rapu i lubią czytać kryminały.
-Co to za miejsce, o którym mówiłeś?
-Nie wiem czy to dobry pomysł, żebyś tam poszła.
-Czemu?- nastolatka skręcała się z ciekawości
-Możesz się trochę pobrudzić.
-Przyznaj się, że poprostu nie chcesz mnie tam zabrać.
-Jasne że chcę, ale...
-Daj już spokój, idziemy czy nie?
Piętnaście minut później nastolatkowie siedzieli na strychu opuszczonego przed laty domem. Było to dużo, przestrzenne pomieszczenie, które całkowicie zajęte było przez różne skrzynie, kufry i pudełka pokryte masą kurzu. Po lewej stronie znajdował się niewielki balkon, którego widok ukazywał całkowicie ich miasteczko.
-Fajnie tu, żałuję że jestem po raz pierwszy.
-Tak. Mi też się tu podoba. Trochę uprzątnąć i będzie niezły lokal.
Dwie godziny później po przeglądzie niektórych pudełek, a zarazem małym uporządkowaniu nastolatkowie siedzieli obok siebie na balkonie i podziwiali zachód słońca. Karol dotknął delikatnie dłoń dziewczyny i spojrzał na nią z czułością.
-Nie jest ci zimno?
-Troszkę.- odpowiedziała rumieniąc się widząc jak chłopak zdejmował kurtkę, którą następnie ją okrył. Ich spojrzenia spotkały się, chłopak ponownie położył jej rękę na dłoni i spojrzał w dal. Marta niewinnie przybliżyła się do chłopaka i po kilku sekundach delikatnie splotła ich dotykające się palce, nastolatek uśmiechnął się do niej.
-Marta, wiem że się bardzo krótko znamy, praktycznie w ogóle ale...
-Hmm?
-Zostaniesz moją dziewczyną?
Marta poczuła delikatne mrowienie na policzkach- zarumieniła się i delikatnie przygryzła dolną wargę. Zakręciło jej się w głowie gdzie słyszała w kółko: zostaniesz, moją, dziewczyną, zostaniesz, moją, dziewczyną, zostaniesz, moją... Spojrzała trzeźwo na poważnego chłopaka i pokiwała delikatnie głową. Nastolatek wypuścił z płuc powietrze i uśmiechnął się promiennie. Objął ją czule i pogładził po plecach, nastolatka odwzajemniła uścisk.
-Proszę...- szepnął Karol gdy ponownie patrzyli sobie w oczy - Nie przygryzaj wargi.
Nastolatka ponownie się zarumieniła, na co chłopak uśmiechnął się jeszcze szerzej.
-Mówił ci już ktoś, że wyglądasz zajebiście seksownie jak się rumienisz?


Marta wraz z Karolem stali przed jej domem i patrzyli sobie w oczy. Nie umieli się z sobą rozstać, a chłopak nie chciał wejść do domu. Nagle nastolatka podniosła się na palcach i dała chłopakowi buziaka w usta. Po jej ciele przeszło delikatne, przyjemne mrowienie, którego od razu zapragnęła więcej.
-Do zobaczenia w szkole.
-Mogę po ciebie zajść?
-Jasne.
-Marta...
-Tak?
-Już tęsknię.
-To tak samo jak ja.
Młodzi ponownie patrzyli sobie przez dłuższą chwilę w oczy. Tym razem Karol pochylił się nad Martą i dał jej buziaka w usta.
-Leć bo się przeziębisz.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz